Inspiracje‎ > ‎

W poszukiwaniu naturalnych antydepresantów...

Połowa stycznia to jeden z bardziej depresyjnych okresów w roku. Dzień niby coraz dłuższy, ale nadal stanowczo za krótki. Słońca ciągle zbyt mało. Wydatki świąteczne stanowczo uszczupliły nasz budżet, a jednocześnie przyjemne oczekiwanie na Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok już za nami. Znów codziennie trzeba chodzić do pracy. Do wakacji daleko. Nie bez podstaw powstał pseudonaukowy termin Blue Monday na określenie najbardziej depresyjnego dnia w roku, który według pomysłodawcy wypada właśnie gdzieś w najbliższych dniach. Myśląc o tym wszystkim, słuchając klientów mówiących w gabinecie o nasilających się objawach depresyjnych i jednocześnie sama doświadczając lekkiego przygnębienia, postanowiłam poszukać wokół siebie czegoś, co mogłoby wpuścić trochę światła w te ponure dni. Dać radość, chwilę przyjemności, spokoju. Nie leków, nie specjalistów, nie kosztownych gadżetów czy innych nowoczesnych umilaczy życia, ale czegoś, co na swój własny użytek nazwałam "naturalnymi antydepresantami dostępnymi bezpłatnie i bez większego trudu". 

Oto, co znalazłam w ciągu ostatnich dwóch dni... moja prywatna lista naturalnych antydepresantów:
* smak i zapach kawy z cynamonem i imbirem, wypitej w spokoju o poranku
* przytulenie się do bliskiej osoby - partnera, przyjaciela, dziecka, rodzica
* napuszona sroka kiwająca się na szczycie ogrodzenia, mijana w drodze do pracy
* dowcip podsłuchany w metrze
* mocny uścisk dłoni życzliwej osoby na początku spotkania
* zabawne dźwięki wydawane przez kawkę skaczącą po trawniku
* śmiech małego dziecka oglądającego wystawę pełną lamp w markecie budowlanym
* bezinteresowny uśmiech starszego pana spotkanego w przejściu
* absurdalne reklamy Trójki z draceną w tle (mój faworyt to "Rosół")
* widok zachodu słońca pomiędzy blokami, podświetlającego wieloma barwami chmury
* śnieg, który nareszcie spadł po tylu dniach oczekiwania

Być może wystarczy na moment przystanąć i zauważyć to, co jest tu i teraz. Oderwać się od depresyjnych myśli i uczuć. Odetchnąć. Zobaczyć. Usłyszeć. Poczuć.

Jeśli ktoś z Was miałby ochotę podzielić się własnymi pomysłami na naturalne, dostępne i bezpłatne antydepresanty, zapraszam tutaj: https://www.facebook.com/psychologursynow